Seks, Coca Cola i Gaultier...

Od kilku sezonów w świecie mody powszechne są kolaboracje wielkich projektantów z markami masowymi... Designerzy tworzyli kolekcje dla sieciówek, projektowali auta, telefony, a ostatnio współpracują nawet z przemysłem spożywczym.

Jean Paul Gaultier - kontrowersyjny, francuski projektant został dyrektorem kreatywnym firmy Coca Cola Light.



Nie od dziś wiadomo, że liczba zero jest miernikiem nie tylko kaloryczności, ale również ulubionym rozmiarem, w szczególności francuskich wielkich mistrzów krawiectwa.

Nie wiem, czy się orientujecie... ale butelce coli kreacji pozazdrościć może niejedna fashionistka.

Do tej pory o jej wizerunek dbali najlepsi z najlepszych. Wśród nich znaleźli się m.in.: Moschino, Donatella Versace, Angela Missoni, Alberto Ferreti, Etro, Marni, Diane von Furstenberg czy Karl Lagerfeld...

Teraz Gaultier postanowił zadbać o jej szyk i prestiż, ubierając ją w gorset oraz koszulkę w poziome niebieskie pasy, z których znany jest na całym świecie...
Swoją drogą, tworzenie wizerunku takiej modelki to marzenie wielu designerów, ma piękne "kobiece kształty", a przy tym zachowuje permanentny spokój. Nie kaprysi i przyjmuje z pokorą wizerunkowe inspiracje.

Hmm... i jeszcze reklama, bo ta jak wiadomo jest dźwignią handlu: popularność i rozpoznawalność marki sięga 94 procent, a takiej nie ma nawet dom mody Chanel.

Limitowane edycje butelek stanowią łakomy kąsek dla kolekcjonerów i miłośników designu... a brak kalorii i nazwiska największych projektantów mogą przekonać do tego napoju również dbające o linie wielbicielki najnowszych trendów...

W tej butelce zaklęty jest seks i wielka moda, a to dwa komponenty, które z prestiżowym nazwiskiem są gwarancją marketingowego sukcesu.

Trwa ładowanie komentarzy...